Maciej Pieprzyca i „Chce się żyć”: film, który zostaje w głowie
Maciej Pieprzyca to reżyser, który potrafi opowiedzieć o krzywdzie bez taniego wyciskania łez. Najlepszy dowód to „Chce się żyć” z 2013 roku, dramat o chłopaku, którego lekarze skreślili na starcie. Sprawdzamy, czemu ten film wciąż tak mocno działa i gdzie go szukać.
Kiedy ktoś wpisuje w wyszukiwarkę nazwisko Maciej Pieprzyca, bardzo często tak naprawdę szuka jednego tytułu. „Chce się żyć” to film, o którym mówi się latami: polecają go sobie znajomi, wraca w szkolnych dyskusjach, pojawia się w rozmowach o najlepszych polskich dramatach ostatnich lat. Nie bez powodu. Pieprzyca wziął temat, który w złych rękach zamieniłby się w łzawą agitkę, i zrobił z niego kino żywe, momentami zaskakująco zabawne, a przede wszystkim uczciwe wobec bohatera.
Ten tekst skupia się właśnie na tym filmie, bo to on najlepiej pokazuje, jak Pieprzyca myśli o kinie. Interesuje go człowiek zamknięty w sytuacji bez wyjścia, a zarazem upór, z jakim ten człowiek próbuje się z niej wydostać. Reżyser nie patrzy na swojego bohatera z góry ani z litością. Patrzy jego oczami. I to jest najważniejsze, co musisz wiedzieć, zanim usiądziesz do seansu: to nie jest film o chorobie, tylko o kimś, kto ma mnóstwo do powiedzenia, a świat przez lata nie chce go słuchać. Jeśli lubisz dramaty, które nie udają, że życie jest proste, ale też nie odbierają nadziei, trafiłeś pod dobry adres.

1. Chce się żyć (2013)
„Chce się żyć” (2013)
Mateusz od urodzenia słyszy o sobie najgorsze: lekarze uznają go za „roślinę”. Rodzice nigdy w to nie wierzą i wychowują syna w miłości, przekonani, że w środku jest bystry, czujący chłopak. Gdy los rozdziela go z rodziną, Mateusz trafia do specjalistycznego ośrodka, gdzie zaczyna walkę o godność i prawo do normalnego życia. Wszystko może się zmienić, gdy pojawi się młoda wolontariuszka i lekarka pracująca nad eksperymentalnymi metodami.
Dawid Ogrodnik w roli dorosłego Mateusza to aktorstwo, od którego trudno oderwać wzrok. Młodszego bohatera gra Kamil Tkacz, a rodziców Dorota Kolak i Arkadiusz Jakubik. Film trwa 107 minut, ma kategorię 16+, a na TMDB zbiera 7,3. Dla każdego, kto chce kina mądrego i poruszającego.
Najczęstsze pytania
Kto wyreżyserował „Chce się żyć”?
Reżyserem filmu jest Maciej Pieprzyca. Dramat miał polską premierę 11 października 2013 roku.
Kto gra główną rolę w „Chce się żyć”?
Dorosłego Mateusza Rosińskiego gra Dawid Ogrodnik, a w młodszą wersję bohatera wciela się Kamil Tkacz. Rodziców Mateusza zagrali Dorota Kolak i Arkadiusz Jakubik.
Gdzie obejrzeć „Chce się żyć” online?
Według JustWatch, stan na 9 października 2026, „Chce się żyć” nie jest obecnie dostępny w żadnym serwisie subskrypcyjnym w Polsce. Warto co jakiś czas sprawdzać ofertę legalnych platform, bo katalogi się zmieniają.
Od ilu lat jest „Chce się żyć”?
Film ma kategorię wiekową 16+. Porusza trudne tematy, więc młodszym widzom lepiej towarzyszyć przy seansie.
Ile trwa „Chce się żyć”?
Film trwa 107 minut, czyli nieco ponad godzinę i trzy kwadranse.
O czym jest „Chce się żyć”?
To dramat o Mateuszu, którego lekarze uznali za „roślinę”. Rodzice wierzą, że jest w pełni sprawny intelektualnie, a on sam, trafiwszy do ośrodka, walczy o godność i prawo do normalnego życia.
Czy „Chce się żyć” to dobry start, żeby poznać kino Macieja Pieprzycy?
Moim zdaniem lepszego wejścia nie ma. W tym filmie widać wszystko, co w podejściu Pieprzycy najcenniejsze: szacunek do bohatera, wyczucie humoru w miejscach, gdzie nikt się go nie spodziewa, i odwagę, by pokazać instytucjonalną obojętność bez łopatologii. Do tego obsada, która gra jak z nut. Ogrodnik buduje postać, w której każdy gest i spojrzenie mają znaczenie, a Kolak i Jakubik tworzą parę rodziców, którym wierzysz od pierwszej sceny.
Przygotuj się na seans, po którym nie od razu sięgniesz po telefon. „Chce się żyć” zostawia sporo do przemyślenia, ale nie przygniata. Wychodzisz z niego raczej z poczuciem, że uparta wiara w drugiego człowieka ma sens, nawet gdy wszyscy wokół machnęli ręką. Jeśli lubisz polskie kino, które mówi o ważnych sprawach bez nadęcia, to pozycja obowiązkowa. Obejrzyj ją sam, a potem z kimś bliskim, bo rozmowa po filmie to połowa przyjemności.
