Miasteczko Salem: wampiry Stephena Kinga w małym amerykańskim mieście
Miasteczko Salem to horror, w którym pisarz wraca w rodzinne strony, a zastaje miasto powoli pożerane przez wampira. Gary Dauberman wziął na warsztat klasyczną powieść Stephena Kinga i zrobił z niej zwarty, niespełna dwugodzinny film. Sprawdzam, czy warto poświęcić mu wieczór.
Są historie, które wracają jak bumerang, bo trafiają w coś pierwotnego: strach przed ciemnością, przed obcym, który wprowadza się do sąsiedniego domu, i przed tym, że ludzie, których znasz od dziecka, nagle przestają być sobą. Miasteczko Salem (oryginalnie Salem's Lot) z 2024 roku to właśnie taka opowieść. Akcja dzieje się w Jerusalem's Lot, które wszyscy skracają do Salem's Lot, i to tytułowe miasto Salem jest tu tak samo ważne jak bohaterowie.
Film wyreżyserował Gary Dauberman, a w głównej roli obsadził Lewisa Pullmana. Trwa 113 minut, należy do czystego horroru i nie udaje niczego innego. Jeśli lubisz wampiry w starym stylu, bez błyszczącej skóry i romansów, to jest tytuł dla ciebie. Poniżej znajdziesz wszystko, co trzeba wiedzieć przed seansem.

Miasteczko Salem (2024)
O czym jest Miasteczko Salem?
Ben Mears jest pisarzem, któremu skończyły się pomysły. Postanawia wrócić do domu, w którym dorastał, czyli do Jerusalem's Lot, licząc na to, że stare kąty podsuną mu temat na kolejną książkę. Inspiracji rzeczywiście nie zabraknie, tylko zupełnie nie takiej, jakiej się spodziewał.
Okazuje się bowiem, że jego rodzinne miasto stało się celem krwiożerczego wampira. Mieszkańcy znikają, dzieci chorują w niewyjaśniony sposób, a sąsiedzi zaczynają zachowywać się dziwnie. Ben musi zebrać garstkę ludzi, którzy uwierzą w to, w co nikt rozsądny nie powinien wierzyć, i stawić czoła złu, zanim całe Salem zgaśnie jak świeca.
To prosta oś fabularna, ale siła tej historii od zawsze tkwiła w szczegółach: w tym, jak zło rozlewa się po małej społeczności dom po domu, i w tym, jak zwyczajne miasteczko zamienia się w pułapkę.
Stephen King w wersji kinowej
Film jest adaptacją powieści Stephena Kinga, jednej z jego najwcześniejszych i najbardziej klasycznych książek. King napisał ją jako swoją odpowiedź na „Draculę”: zamiast mrocznego zamczyska mamy amerykańską prowincję, zamiast Transylwanii zwykłe ulice, kościół, szkołę i sklep.
Dauberman nie jest w świecie Kinga nowicjuszem, więc widać, że rozumie, gdzie leży sedno tej prozy. Dostajesz film, który stawia na atmosferę narastającego zagrożenia. Oczywiście przeniesienie grubej powieści do formatu niecałych dwóch godzin wymaga cięć, dlatego jeśli znasz książkę, nastaw się na to, że część wątków jest skrócona, a niektórzy bohaterowie dostają mniej miejsca niż na papierze.
Obsada i bohaterowie
Aktorsko film stoi na solidnym fundamencie. Oto kto kogo gra:
- Lewis Pullman jako Ben Mears, pisarz, który wraca do domu i trafia w sam środek koszmaru
- Makenzie Leigh jako Susan Norton
- Jordan Preston Carter jako Mark Petrie, chłopak, który szybko orientuje się, co naprawdę dzieje się w mieście
- Alfre Woodard jako Dr. Cody
- Bill Camp jako Matt Burke
- John Benjamin Hickey jako ojciec Callahan
- Nicholas Crovetti jako Danny Glick
- Spencer Treat Clark jako Mike Ryerson
- Pilou Asbæk jako R.T. Straker
- Alexander Ward jako Kurt Barlow
Moim zdaniem najwięcej frajdy daje tu drugi plan. Alfre Woodard i Bill Camp to aktorzy, którzy potrafią jednym spojrzeniem nadać scenie ciężar, a Pilou Asbæk jako tajemniczy Straker ma w sobie tę lekko odpychającą elegancję, której potrzebuje postać przygotowująca grunt pod przybycie prawdziwego zła. Lewis Pullman gra Bena powściągliwie, bez heroizmu, co dobrze pasuje do człowieka, który przyjechał pisać, a nie walczyć z potworami.
Jak wypada ten horror?
Ocena na TMDB to 6,0 na 10 i szczerze mówiąc, to dość uczciwe odzwierciedlenie odbioru. Miasteczko Salem nie jest rewolucją w gatunku, ale też nie jest filmem, który zostawia z poczuciem straconego czasu.
Największą zaletą jest klimat. Wampiry są tu groźne, zimne i naprawdę niepokojące, a sceny z ich udziałem mają w sobie coś z dawnego, gotyckiego kina grozy. Słabszą stroną jest tempo: przy 113 minutach historia momentami pędzi, przez co relacje między mieszkańcami, które w powieści budowały napięcie, tutaj bywają naszkicowane tylko kilkoma kreskami.
Jeśli jednak podejdziesz do seansu jak do porządnego, klasycznego horroru na jesienny wieczór, a nie jak do ekranizacji, która ma zastąpić książkę, będziesz zadowolony.
Gdzie obejrzeć Miasteczko Salem w Polsce?
Według JustWatch, stan na 9 października 2026 roku, film Miasteczko Salem jest dostępny w Polsce w serwisie HBO Max w ramach abonamentu. Jeśli masz już subskrypcję, wystarczy wpisać tytuł w wyszukiwarkę i możesz zaczynać.
Pamiętaj, że oferta serwisów streamingowych się zmienia, więc przed seansem dobrze jest sprawdzić aktualną dostępność.
Dla kogo jest ten film?
Ten tytuł trafi przede wszystkim do trzech grup widzów:
- fanów Stephena Kinga, którzy chcą zobaczyć, jak jedna z jego klasycznych powieści wygląda we współczesnym wydaniu
- miłośników wampirów w tradycyjnym wydaniu, czyli krwiopijców, którzy budzą strach, a nie westchnienia
- widzów szukających horroru na jeden wieczór, bez konieczności wkręcania się w wielosezonowy serial
Mniej przypadnie do gustu tym, którzy oczekują wiernego przeniesienia każdego wątku z książki albo kina grozy pełnego zaskakujących twistów. To raczej solidne rzemiosło niż eksperyment.
Co obejrzeć potem, jeśli złapałeś bakcyla?
Jeśli Miasteczko Salem rozbudziło w tobie apetyt na prozę Kinga, najlepszym ruchem będzie sięgnięcie po samą powieść. Dopiero na papierze widać, jak gęsto King utkał życie tego miasta i dlaczego ta historia przez dekady była uważana za jedną z jego najlepszych.
Możesz też potraktować film jako wstęp do szerszego maratonu z adaptacjami jego książek albo z klasycznymi opowieściami o wampirach, od „Draculi” poczynając. Tak naprawdę cały ten gatunek bierze się z tego samego lęku: że zło wejdzie do domu, jeśli tylko je zaprosisz.
Najczęstsze pytania
O czym jest film Miasteczko Salem?
Pisarz Ben Mears wraca do rodzinnego Jerusalem's Lot, szukając inspiracji do nowej książki, i odkrywa, że miasto stało się celem ataku krwiożerczego wampira.
Gdzie obejrzeć Miasteczko Salem z 2024 roku?
Według JustWatch, stan na 9 października 2026 roku, film jest dostępny w Polsce w serwisie HBO Max.
Kto gra w Miasteczku Salem?
W głównej roli występuje Lewis Pullman jako Ben Mears. Obok niego grają m.in. Makenzie Leigh, Jordan Preston Carter, Alfre Woodard, Bill Camp, John Benjamin Hickey i Pilou Asbæk.
Ile trwa film Miasteczko Salem?
Film trwa 113 minut.
Kto wyreżyserował Miasteczko Salem?
Reżyserem filmu jest Gary Dauberman.
Czy Miasteczko Salem to ekranizacja Stephena Kinga?
Tak, film powstał na podstawie powieści Stephena Kinga o tym samym tytule.
Czy odważysz się wrócić do Salem's Lot?
Miasteczko Salem z 2024 roku to klasyczny wampirzy horror, który najlepiej smakuje jesienią, przy zgaszonym świetle. Nie wszystko z powieści się w nim zmieściło, ale klimat, groźne wampiry i mocny drugi plan robią swoje. Jeśli masz dostęp do HBO Max, daj mu szansę, a potem sprawdź, czy po seansie nie zaczniesz zerkać na okno, gdy ktoś zapuka po zmroku.
