Kinoster
PL ▾

Recenzja

Reminders of Him. Cząstka Ciebie, którą znam: recenzja wyciskacza łez Colleen Hoover, który oprócz chusteczek wymaga też cierpliwości

Filmy amerykańskieDramaty romantyczneFilmy o miłościEkranizacje książek

Są filmy, przy których już po plakacie wiesz, że się popłaczesz, a i tak kupujesz bilet, bo właśnie tego potrzebujesz. Reminders of Him. Cząstka Ciebie, którą znam należy do tej kategorii: to romantyczny dramat na podstawie bestsellera Colleen Hoover o macierzyństwie, poczuciu winy i drugiej szansie. Maika Monroe tym razem nie ucieka przed żadnym potworem, tylko przed własną przeszłością, a to potrafi być równie przerażające.

7,3/10
Ocena
Emocjonalna, dobrze zagrana, chwilami zbyt asekuracyjna adaptacja Hoover, którą na swoich barkach niesie Maika Monroe i która fanom da dokładnie to, po co przyszli.
Fabuła
7
Aktorstwo
8
Reżyseria
7
Strona wizualna
7
Muzyka i dźwięk
7
Emocje
8

Ocena końcowa to średnia z sześciu kryteriów.

Reminders of Him. Cząstka Ciebie, którą znam: zwiastun

Informacje o filmie

OriginalReminders of Him
ReżyseriaVanessa Caswill
ObsadaLauren Graham, Tyriq Withers, Bradley Whitford, Maika Monroe, Hilary Jardine, Jennifer Robertson
GatunekDramaty romantyczne
Czas trwania114 min
KrajFilmy amerykańskie

Idealna randka, tragiczny błąd i siedem straconych lat

Punkt wyjścia jest prosty i właśnie dlatego tak mocno uderza. Kenna po wieczorze, który wydawał się idealny i który spędziła z ukochanym, popełnia tragiczny w skutkach błąd i trafia do więzienia. Siedem lat później wraca do rodzinnego miasteczka w Wyoming i chce tylko jednego: odbudować życie i poznać córeczkę, Diem, której nigdy nie mogła przytulić tak, jak przytula matka.

Problem w tym, że dziadkowie Diem nie chcą o niej słyszeć. Dla nich Kenna nie jest złamaną młodą kobietą, która pragnie zadośćuczynienia, tylko osobą, która zniszczyła coś, czego nie da się naprawić. I tu leży największa siła filmu: nie robi z dziadków łatwych czarnych charakterów. Rozumiemy ich. Rozumiemy też Kennę. Z tego podwójnego zrozumienia rodzi się napięcie, przez które przez całe 114 minut wierci się człowiek w fotelu.

Potem na scenie pojawia się Ledger, były futbolista, a dziś właściciel baru, z którym Kennę zaczyna łączyć potajemny romans. Czy ta relacja okaże się dla niej kołem ratunkowym, czy kolejną pułapką, nie zdradzę. Powiem tylko tyle, że film doskonale wie, że w małym miasteczku sekrety nie pozostają sekretami zbyt długo.

Maika Monroe, która wreszcie nie krzyczy, tylko się rozpada

Większość z nas zna Maikę Monroe z horrorów. Po Kodzie zła i The Hand That Rocks the Cradle stała się prawdziwą królową gatunku, aktorką, na której twarzy strach wygląda jak na nikim innym. Tym ciekawiej ogląda się ją w roli, w której potwór siedzi w środku i nazywa się poczucie winy.

Kenna w wykonaniu Monroe nie prosi o litość i właśnie dlatego ją dostaje. Aktorka nie przerysowuje bólu, nie odwraca się do kamery ze łzami w oczach, jakby mówiła: no, teraz płacz. Gra raczej oszczędnie, niemal sztywno, jak ktoś, kto przez siedem lat uczył się niczego po sobie nie pokazywać. A kiedy ten pancerz w końcu pęka, to jest prawdziwy moment. Moim zdaniem to jedna z jej najdojrzalszych ról i powiem śmiało: jeśli ktoś widział w niej dotąd wyłącznie królową horroru, ten film zmieni ten obraz.

Ledger i reszta: chemia, autorytet i kilka zmarnowanych okazji

Tyriq Withers, którego możecie kojarzyć z HIM i Koszmaru minionego lata, jako Ledger jest miłym zaskoczeniem. Ma w sobie cichą serdeczność, która dobrze równoważy napięcie Kenny. Chemia między nimi działa, choć nie iskrzy: jest ostrożna, niepewna, badająca grunt, i w tej sytuacji właśnie dzięki temu wiarygodna. Nie oglądamy płomiennego wakacyjnego romansu, tylko powolne zbliżanie się dwojga ludzi, którzy oboje wiedzą, że wchodzą na grząski teren.

Przy drugim planie pojawiają się jednak mieszane uczucia. Nazwiska Lauren Graham i Bradleya Whitforda same w sobie gwarantują jakość. Graham od czasów Kochanych kłopotów jest mistrzynią postaci bystrych i ciepłych, a Whitford od Prezydenckiego pokera i Uciekaj! wie, jak jednym zdaniem zbudować autorytet. Oboje są w formie, tylko momentami mam wrażenie, że scenariusz daje im mniej, niż byliby w stanie udźwignąć. Obok nich Hilary Jardine i Jennifer Robertson rzetelnie wypełniają małomiasteczkową przestrzeń.

Reżyseria Vanessy Caswill: delikatna ręka do trudnego tematu

Vanessa Caswill nie należy do reżyserek, które zrywają opatrunek jednym ruchem. Raczej ostrożnie, warstwa po warstwie, go odwija. Ma to swoje zalety: film nigdy nie zamienia się w kiczowaty melodramat, nie krzyczy, nie żebrze o nasze łzy. Rozległe, chłodne krajobrazy Wyoming tworzą piękną ramę dla samotności Kenny, a klimat małego miasteczka jest przekonujący.

Wadą jest natomiast to, że bywa zbyt bezpiecznie. Są momenty, w których chętnie zobaczyłbym odrobinę ryzyka, odważniejsze cięcie, bardziej niewygodną ciszę. Film częściej głaszcze, niż wstrząsa, a przy takim temacie to czasem za mało. Muzyka pasuje do nastroju i ładnie podbija emocjonalne kulminacje, ale nie znalazłem w niej melodii, która chodziłaby mi po głowie jeszcze przez kilka dni.

Adaptacja Hoover, która nie udaje czegoś, czym nie jest

Wokół książek Colleen Hoover zawsze jest sporo hałasu. Fani je uwielbiają, krytycy często kręcą nosem, a ekranizacja It Ends with Us pokazała, że te historie potrafią przyciągnąć do kin naprawdę dużą widownię. Reminders of Him. Cząstka Ciebie, którą znam to moim zdaniem dojrzalsza i cichsza pozycja w tym nurcie. Mniej tu efektownego dramatu, więcej wewnętrznej szarpaniny.

Tematy są poważne: macierzyństwo, przebaczenie i pytanie, czy druga szansa należy się komuś, kto zrobił coś nieodwracalnego. Film nie daje łatwych odpowiedzi i bardzo to w nim cenię. Jednocześnie wątek romantyczny chwilami zabiera powietrze znacznie ciekawszej historii matki i córki. Wolałbym spędzić więcej czasu z pytaniem, jak można kochać dziecko, którego się nigdy nie znało, niż z wymianą spojrzeń przy barze. Ale to w końcu romantyczny dramat, więc nie narzekam za bardzo.

Warto też pamiętać, że to nie jest film dla najmłodszych. Nie chodzi przede wszystkim o dosadne sceny, tylko o ciężar emocjonalny, jaki film kładzie na widza: żałoba, wina i kara to tematy zdecydowanie nie dla dzieci.

Komu polecamy?

Jeśli ci się podoba, zobacz też: It Ends with Us (2024), Pamiętnik (2004), Gwiazd naszych wina (2014), Wciąż ją kocham (2010)

Najczęstsze pytania

O czym jest Reminders of Him. Cząstka Ciebie, którą znam?

Kenna przez tragiczny błąd trafia do więzienia, a po siedmiu latach wraca do rodzinnego miasteczka w Wyoming, żeby poznać córeczkę, Diem. Dziadkowie dziewczynki nie zgadzają się jednak na spotkanie, a w tym czasie między Kenną a właścicielem baru, Ledgerem, rodzi się potajemny romans.

Ile trwa Reminders of Him. Cząstka Ciebie, którą znam?

Film trwa 114 minut.

Czy film powstał na podstawie książki?

Tak, to ekranizacja bestsellerowej powieści Colleen Hoover.

Kto wyreżyserował film i kto w nim gra?

Film wyreżyserowała Vanessa Caswill. W głównych rolach występują Maika Monroe i Tyriq Withers, a obok nich Lauren Graham, Bradley Whitford, Hilary Jardine i Jennifer Robertson.

Czy historia Kenny jest warta chusteczek i biletu do kina?

Moim zdaniem tak, o ile wiesz, na co idziesz. Reminders of Him. Cząstka Ciebie, którą znam nie zbawi gatunku romantycznego dramatu i wcale nie ma takich ambicji. To szczery, pięknie sfotografowany i dobrze zagrany film o tym, że przed przeszłością nie da się uciec, ale być może da się nauczyć z nią żyć. Sama rola Maiki Monroe jest wystarczającym powodem, żeby go obejrzeć, a Tyriq Withers to aktor, któremu warto będzie się przyglądać w najbliższych latach.

Jeśli jesteś fanką lub fanem Hoover, najpewniej ten film pokochasz. Jeśli nie, i tak dostaniesz porządny, wzruszający wieczór, po którym może zadzwonisz do mamy. O filmie można powiedzieć dużo gorsze rzeczy.

Ocena: 7,3/10 · Fabuła 7 · Aktorstwo 8 · Reżyseria 7 · Strona wizualna 7 · Muzyka i dźwięk 7 · Emocje 8