Star Trek w kolejności: trzy filmy z Kirkiem Chrisa Pine'a
Star Trek w wersji J.J. Abramsa to trzy filmy, które najlepiej oglądać po kolei, bo tworzą jedną, spójną historię o dorastaniu załogi Enterprise. Kirk Chrisa Pine'a i Spock Zachary'ego Quinto zaczynają jako rywale, a kończą jako przyjaciele, i właśnie ta przemiana jest sercem całej trylogii. Poniżej znajdziesz kolejność, obsadę, klimat każdej części i informację, gdzie obejrzysz je legalnie.
Jeśli szukasz filmów Star Trek, od których najłatwiej zacząć przygodę z tym uniwersum, trafiłeś idealnie. Seria nazywana alternatywną rzeczywistością startuje w 2009 roku i opowiada znane postacie od nowa, w świeżej, dynamicznej formie. Nie musisz znać klasycznych seriali ani wcześniejszych kinowych przygód, żeby się w tym odnaleźć. Twórcy sprytnie zbudowali nową linię czasu, dzięki której wszystko może potoczyć się inaczej, a jednocześnie fani z dawnych lat dostają mnóstwo smaczków i ukłonów w stronę oryginału.
Kolejność jest prosta, bo pokrywa się z datami premier: najpierw Star Trek (2009), potem W ciemność. Star Trek (2013), na końcu Star Trek: W nieznane (2016). Dwie pierwsze części wyreżyserował J.J. Abrams, trzecią przejął Justin Lin. Każda z nich ma trochę inny charakter: pierwsza to opowieść o narodzinach załogi, druga jest mroczniejsza i bardziej osobista, a trzecia przypomina klasyczny, przygodowy odcinek w kinowym rozmiarze. Według JustWatch, stan na 9 października 2026, wszystkie trzy filmy obejrzysz w Polsce w ramach abonamentu na SkyShowtime oraz w serwisie Player.

1. Star Trek (2009)
Star Trek (2009) to punkt startowy całej trylogii i moim zdaniem najlepszy jej element. Poznajesz Jamesa T. Kirka, w którego wciela się Chris Pine: to krnąbrny chłopak z Iowy, który bardziej szuka wrażeń, niż planuje karierę we Flocie. Po drugiej stronie stoi Spock grany przez Zachary'ego Quinto, wychowany w wulkańskiej kulturze logiki i tłumienia emocji. Ci dwaj od początku iskrzą jak zderzające się planety, a film z humorem i tempem pokazuje, jak ogień i chłodny rozsądek muszą nauczyć się współpracować. Groźnego Nero zagrał Eric Bana, a w roli starszego Spocka pojawia się Leonard Nimoy, co dla fanów klasyki ma ogromną wartość sentymentalną.
Film trwa 127 minut, ma kategorię wiekową 16+ i średnią 7,4 na TMDB. To kino akcji sci-fi z prawdziwego zdarzenia: szybkie, efektowne, ale z sercem. Polecam go każdemu, kto nigdy nie widział niczego ze Star Treka, bo J.J. Abrams zrobił z niego świetne drzwi wejściowe. Jeśli lubisz historie o niedopasowanej ekipie, która staje się rodziną, będziesz zachwycony. Według JustWatch, stan na 9 października 2026, film jest dostępny na SkyShowtime i w Playerze.

2. W ciemność. Star Trek (2013)
W ciemność. Star Trek (2013) to kontynuacja, w której robi się znacznie poważniej. Załoga Enterprise wraca do domu i trafia w sam środek kryzysu: ktoś z wnętrza ich własnej organizacji przeprowadza atak, który uderza we wszystko, w co wierzy Flota. Kirk, teraz już kapitan, rusza w pościg za jednym człowiekiem, który sam w sobie jest bronią. Tę postać, przedstawianą jako John Harrison, zagrał Benedict Cumberbatch i to jego chłodna, magnetyczna obecność jest największym atutem filmu. Wracają Chris Pine i Zachary Quinto, a ważną rolę ma też Zoe Saldaña jako porucznik Nyota Uhura.
Druga część trwa 132 minuty, ma kategorię 16+ i ocenę 7,3 na TMDB. To film o lojalności, zemście i cenie, jaką płaci się za ochronę bliskich, a relacja Kirka i Spocka dostaje tu kilka naprawdę mocnych scen. Akcji jest więcej, ale emocje grają pierwsze skrzypce. Jeśli lubisz w sci-fi wyrazistego przeciwnika i ciemniejszy ton, to będzie twój ulubiony rozdział. Oglądaj koniecznie po pierwszym filmie, bo wiele scen zyskuje dzięki temu, co już wiesz o bohaterach.

3. Star Trek: W nieznane (2016)
Star Trek: W nieznane (2016) zamyka trylogię i zmienia nieco nastrój. Za kamerą stanął Justin Lin, który postawił na klimat klasycznej przygody: Enterprise wyrusza daleko, tam gdzie nikt jeszcze nie dotarł, a załoga musi radzić sobie w zupełnie nowych warunkach. Chris Pine i Zachary Quinto znów prowadzą historię, ale tym razem więcej miejsca dostaje cały zespół. Szczególnie cieszy Karl Urban jako doktor Leonard „Bones” McCoy, którego zgryźliwe docinki to czysta przyjemność, a Zoe Saldaña ponownie gra Uhurę.
Film trwa 122 minuty, ma niższą kategorię wiekową 12+ i ocenę 6,8 na TMDB. To najlżejsza i najbardziej rozrywkowa część serii, idealna na wieczór, kiedy chcesz po prostu dobrze się bawić. Mniej tu dramatu, więcej koleżeństwa i kosmicznej akcji. Moim zdaniem to fajne pożegnanie z tą ekipą, które przypomina, za co ludzie od lat kochają Star Treka: za ciekawość świata i drużynę, która stoi za sobą murem. Dzięki kategorii 12+ to też dobra propozycja na seans z nastolatkiem.
Najczęstsze pytania
W jakiej kolejności oglądać filmy Star Trek z Chrisem Pine'em?
Najlepiej według premier: Star Trek (2009), W ciemność. Star Trek (2013) i Star Trek: W nieznane (2016). Historia jest ciągła, więc warto trzymać się tej kolejności.
Gdzie obejrzeć Star Trek online legalnie?
Według JustWatch, stan na 9 października 2026, wszystkie trzy filmy z kolekcji alternatywnej rzeczywistości są dostępne w Polsce na SkyShowtime i w serwisie Player.
Kto gra Kirka i Spocka w nowym Star Treku?
Jamesa T. Kirka gra Chris Pine, a Spocka Zachary Quinto. W pierwszym filmie pojawia się też Leonard Nimoy jako starszy Spock.
Kto zagrał złoczyńcę w W ciemność. Star Trek?
Benedict Cumberbatch, który wciela się w postać przedstawianą jako John Harrison.
Czy trzeba znać stare seriale, żeby oglądać Star Trek z 2009 roku?
Nie. Film z 2009 roku opowiada historię od początku w alternatywnej rzeczywistości, więc spokojnie zrozumiesz go bez żadnej wiedzy o wcześniejszych produkcjach.
Ile trwają filmy Star Trek z tej serii?
Star Trek trwa 127 minut, W ciemność. Star Trek 132 minuty, a Star Trek: W nieznane 122 minuty. Razem to nieco ponad sześć i pół godziny seansu.
Którą część Star Treka obejrzysz jako pierwszą?
Moja rada jest prosta: zacznij od filmu z 2009 roku i daj się wciągnąć. Jeśli spodoba ci się dynamika Kirka i Spocka, kolejne dwie części obejrzysz jednym tchem, bo każda dokłada coś nowego: druga mrok i świetnego przeciwnika, trzecia luz i radość z kosmicznej przygody. Zarezerwuj sobie weekend, przygotuj przekąski i sprawdź, która odsłona okaże się twoją ulubioną. A potem daj znać, czy wygrał u ciebie Abrams, czy Justin Lin.
