Kinoster
PL ▾

Recenzja

Tafiti - Ab durch die Wüste: recenzja. Surykatka, świnka i niebieski kwiat na pustyni

Filmy niemieckieFilmy animowaneFilmy dla dzieciFilmy o zwierzętach

Surykatka i niezdarna, ruda świnka wyruszają przez pustynię, żeby uratować dziadka. Trudno o prostszy i czystszy punkt wyjścia dla bajki. Tafiti - Ab durch die Wüste nie próbuje wymyślać animacji od nowa i właśnie za to da się ją polubić. To film skrojony przede wszystkim dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym, które dostają dokładnie to, czego potrzebują.

6,5/10
Ocena
Sympatyczna, krótka i ciepła opowieść o przyjaźni. Żadna rewelacja, ale swojej widowni daje dokładnie to, czego ta szuka.
Fabuła
6
Aktorstwo
6
Reżyseria
7
Strona wizualna
7
Muzyka i dźwięk
6
Emocje
7

Ocena końcowa to średnia z sześciu kryteriów.

Tafiti - Ab durch die Wüste: zwiastun

Informacje o filmie

ReżyseriaTimo Berg, Nina Wels
GatunekFilmy animowane
Czas trwania81 min
KrajFilmy niemieckie

O czym to jest? Przyjaźń, ukąszenie węża i magiczny kwiat

Pewnego dnia surykatka Tafiti robi rodzinie niespodziankę i przyprowadza do domu nowego przyjaciela, rudą świnkę Pinsela. Pinsel jest niezdarny, ale tak uroczy, że kibicujemy mu już od pierwszych scen. Rodzinne zapoznanie szybko schodzi jednak na dalszy plan, bo dzieje się coś złego: dziadka Tafitiego kąsa jadowity wąż.

Tafiti nie waha się ani chwili. Postanawia odnaleźć ukryty głęboko na pustyni magiczny niebieski kwiat, który może przynieść ratunek. Pinsel, jak przystało na prawdziwego kompana, idzie za nim w ogień. Tak zaczyna się przygoda dwóch małych bohaterów, a jej przesłanie jest proste i zawsze aktualne: razem można wszystko.

Więcej nie warto zdradzać i szczerze mówiąc, nie ma takiej potrzeby. Ta historia nie żyje zwrotami akcji, tylko tym, że dziecko przeżywa wszystko razem z postaciami.

Duet, na którym wszystko się opiera

Przygodówka z dwójką bohaterów działa wtedy, gdy postaci się uzupełniają, i tutaj to się udaje. Tafiti jest zdeterminowany, odważny i gotów na wszystko dla rodziny. Pinsel stanowi przeciwwagę: niezdarny, nieporadny, ale lojalny. To ten typ drugoplanowej postaci, która zbiera najwięcej śmiechów i z którą najmłodsi utożsamiają się najchętniej.

Podobało mi się, że niezdarność Pinsela to nie tylko źródło gagów. Film pokazuje, że słabość nikogo nie przekreśla: ktoś, kto nie jest najzręczniejszy, wciąż może być najlepszym przyjacielem i niezbędną częścią wyprawy. Dla sześciolatka to ważna lekcja, a film na szczęście jej nie wygłasza, tylko ją pokazuje.

Dziadek pełni rolę motywacji i dzięki temu stawka jest namacalna. Nie trzeba ratować świata, tylko ukochanego członka rodziny. Dla dzieci to cel dużo bardziej zrozumiały i bliski niż jakikolwiek wielki plan złoczyńcy.

Niemiecka animacja: mniejszy budżet, wielkie serce

Za reżyserię odpowiadają Timo Berg i Nina Wels, a charakterystyczne cechy niemieckiej animacji widać tu od razu. To nie jest skala wielkich hollywoodzkich studiów i film nawet nie udaje, że nią jest. Siłą europejskich animacji familijnych jest raczej bezpośredniość: klarownie opowiedziana historia, łatwa do śledzenia dramaturgia i mniej puszczania oka do dorosłych.

Sawanna i pustynia to wdzięczne tło: kolory, otwarte przestrzenie, groźne zwierzęta, zmieniające się krajobrazy. Strona wizualna jest przyjemna i przyjazna, postaci są wyraziste, a w takim filmie to ważniejsze niż techniczne fajerwerki. Dziecko patrzy na bohaterów, nie na jakość renderingu.

Reżyserzy dobrze czują tempo. 81 minut to idealny czas: uwaga młodszych widzów nie słabnie, finał się nie dłuży, a fabuła nie jest upchana zbędnymi wątkami pobocznymi.

Co naprawdę działa?

Gdzie brakuje paliwa?

Z perspektywy dorosłego Tafiti - Ab durch die Wüste jest przewidywalne. Schemat opowieści o wyprawie, czyli wyruszenie, przeszkody i powrót, rozrysuje każdy, kto widział kilka animacji familijnych. Kto przyzwyczaił się do najlepszych filmów Pixara czy DreamWorks, gdzie rodzic śmieje się co najmniej tyle samo co dziecko, powinien nastawić się na mniej warstw.

To nie wada, raczej świadomy wybór. Film powstał wyraźnie z myślą o młodszych i nie próbuje dogodzić wszystkim. Jeśli jednak zabierzesz starsze dziecko, powiedzmy powyżej dziesięciu lat, może ono już z takiej bajki wyrosnąć. Rodzicowi zaś radzę wypić wcześniej kawę. Nie dlatego, że jest nudno, ale dlatego, że dla niego film nie ma w zanadrzu wielkich niespodzianek.

Wyzwaniem jest też sama sceneria. Surykatki i sawanna nieuchronnie przywołują wielkie klasyki, a w takim porównaniu mniejsza europejska produkcja raczej nie wygrywa. Na szczęście film nie próbuje rywalizować i trzyma się własnej, skromniejszej ścieżki.

Komu polecamy?

Jeśli ci się podoba, zobacz też: Król Lew (1994), Madagaskar (2005), Zwierzogród (2016), Gdzie jest Nemo (2003), Epoka lodowcowa (2002)

Najczęstsze pytania

O czym jest Tafiti - Ab durch die Wüste?

Surykatka Tafiti wyrusza ze swoim nowym przyjacielem, rudą świnką Pinselem, na pustynię, by odnaleźć magiczny niebieski kwiat, który może uleczyć ukąszonego przez węża dziadka.

Ile trwa Tafiti - Ab durch die Wüste?

Film trwa 81 minut.

Dla dzieci w jakim wieku jest ten film?

Najlepiej sprawdzi się u dzieci mniej więcej od sześciu do dziewięciu lat. Ma momenty napięcia, ale nie jest straszny.

Kto wyreżyserował Tafiti - Ab durch die Wüste?

Niemiecką animację wyreżyserowali Timo Berg i Nina Wels.

Czy warto zabrać na ten film małego fana surykatek?

Jeśli w domu jest dziecko w wieku sześciu, dziewięciu lat, które uwielbia zwierzęta i lubi, gdy w bajce wygrywa przyjaźń, to tak, Tafiti - Ab durch die Wüste będzie dobrym wyborem. Jest krótko, sympatycznie, emocjonująco, ale nie strasznie, a dziecko wstaje z fotela z poczuciem, że razem naprawdę można wszystko. Jako dorosły nie przeżyjesz katharsis, ale dostaniesz dobrze spędzone rodzinne popołudnie. U mnie to mocny średniak, a z perspektywy docelowej widowni nawet coś więcej.

Ocena: 6,5/10 · Fabuła 6 · Aktorstwo 6 · Reżyseria 7 · Strona wizualna 7 · Muzyka i dźwięk 6 · Emocje 7