Kinoster
PL ▾

Recenzja · Premiera: 23.01.2026

Hamnet recenzja: Chloé Zhao zbudowała teatr z żałoby i wyszło to boleśnie piękne

Filmy angielskieDramaty filmoweEkranizacje książekFilmy kostiumoweDramaty rodzinne

O Szekspirze każdy coś wie, o jego żonie prawie nikt nic, i właśnie w tym tkwi największy atut filmu Hamnet. Chloé Zhao nie stawia w centrum geniusza, tylko dom, rodzinę i stratę, której nic nie zastąpi. Efekt to cichy, ciężki, miejscami niemal nieznośnie intymny dramat, po którym na Hamleta nie da się już patrzeć tak samo.

8,7/10
Ocena
To nie jest łatwe kino, ale rzadko powstaje film o żałobie tak szczery i tak piękny zarazem.
Fabuła
8
Aktorstwo
9
Reżyseria
9
Strona wizualna
9
Muzyka i dźwięk
8
Emocje
9

Ocena końcowa to średnia z sześciu kryteriów.

Hamnet: zwiastun

Informacje o filmie

Premiera w Polsce23.01.2026
ReżyseriaChloé Zhao
ObsadaPaul Mescal, Jessie Buckley, Emily Watson, Noah Jupe, Joe Alwyn
GatunekDramaty filmowe
Czas trwania125 min
KrajFilmy angielskie

O czym jest Hamnet, bez spoilerów?

Hamnet to adaptacja powieści historycznej Maggie O'Farrell i już sam punkt wyjścia jest nietypowy. Głównym bohaterem nie jest William Szekspir, tylko jego żona Agnes. Życie rodziny przełamuje tragedia: śmierć ich jedynego syna, Hamneta. Od tego momentu film przygląda się temu, co strata robi z małżeństwem, z matką i z ojcem, oraz temu, jak z bólu może narodzić się sztuka.

W tle majaczy chyba najsłynniejszy dramat w historii literatury, czyli Hamlet, a film rzuca na jego powstanie zupełnie nowe światło. Nie dostajemy kostiumowej biografii pełnej dat i wielkich monologów, tylko rodzinny dramat, w którym teatr nabiera prawdziwej wagi dopiero pod sam koniec. W szczegóły fabuły nie będę wchodzić, bo ten film opiera się na tym, że widz przeżywa wszystko razem z bohaterami, a nie wie o tym z góry.

Chloé Zhao i sztuka ciszy

Od czasu Nomadland nazwisko Chloé Zhao kojarzy się z kinem bliskim naturze, oddychającym powoli i skupionym na człowieku. Po wysokobudżetowym skoku w bok, jakim były Eternals, Hamnet to wyraźny powrót do tego, w czym reżyserka czuje się najlepiej: do krajobrazu, światła, twarzy i uczuć, których nikt nie wypowiada na głos.

Zhao się nie spieszy. Przez 125 minut zostawia mnóstwo miejsca na milczenie, szum wiatru i codzienne gesty. Kto przyjdzie na dynamiczny dramat historyczny, w pierwszym półgodzinie zacznie się niecierpliwić. Kto jednak pozwoli filmowi działać we własnym rytmie, w pewnym momencie zorientuje się, że jest już całkowicie w środku tego świata. Największą zaletą reżyserii jest to, że nigdy nie mówi nam, co mamy czuć. Po prostu pokazuje i zostawia resztę nam.

Moim zdaniem to najdojrzalsza praca Zhao. Nie najłatwiejsza do pokochania, ale z pewnością najodważniejsza.

Mescal, Buckley i reszta: aktorstwo do szpiku kości

Obsada już na papierze wyglądała mocno, a na ekranie wypada jeszcze lepiej. Paul Mescal od czasów Normalnych ludzi i Aftersun jest mistrzem powściągliwych ról mężczyzn, którzy płaczą do środka, i tu robi dokładnie to, co wychodzi mu najlepiej: nie wykrzykuje bólu, tylko go dźwiga.

Jessie Buckley jest po prostu porywająca. Po Córce wiedzieliśmy, że potrafi wiarygodnie pokazać nawet najbardziej niewygodne matczyne emocje, ale to, co robi tutaj, to zupełnie inny poziom. To surowa, cielesna, instynktowna rola, pozbawiona jakiejkolwiek aktorskiej pozy. Są sceny, w których patrzenie na nią niemal krępuje, tak bardzo jest prawdziwa.

W rolach drugoplanowych Emily Watson wnosi swój typowy, cichy autorytet, a Noah Jupe i Joe Alwyn dobrze wpasowują się w zespół. Nikt nie odstaje i nikt nie próbuje przyćmić pozostałych, co w takim kameralnym dramacie jest na wagę złota.

Co tu naprawdę działa?

Osobno podkreślę, jak taktownie film obchodzi się ze stratą. Nie tonie we łzach, nie szantażuje emocjonalnie, a mimo to uderza potężnie. Takie filmy bolą najbardziej nie w kinowej sali, tylko później, w drodze do domu.

Gdzie się potyka?

Hamnet nie jest bez wad. Tempo miejscami naprawdę wystawia cierpliwość na próbę, a pierwsza część filmu odnajduje się wolniej, niż powinna. Zhao tak bardzo ufa nastrojowi, że czasem impet opowieści schodzi na dalszy plan.

Kto liczy na to, że dowie się wiele o życiu Szekspira albo o ówczesnym świecie teatru, może się rozczarować. To nie jest film popularnonaukowy i wcale nie próbuje nim być. To kino o dorosłych, trudnych tematach, które w gorszy dzień potrafią mocno przygnieść.

To jednak raczej zastrzeżenia wynikające z gustu niż prawdziwe błędy. Film jest dokładnie tym, czym ma być, po prostu nie jest dla każdego.

Z powieści na ekran: czy adaptacja się udała?

Powieść Maggie O'Farrell była dla wielu czytelników książką bardzo bliską sercu, więc oczekiwania wobec adaptacji były słusznie wysokie. Jedno jest pewne: film nie próbuje niewolniczo podążać za prozą, tylko przekłada jej wrażliwość na własny, obrazowy język. Tam, gdzie powieść pracowała słowami, Zhao pracuje obrazem, ciszą i twarzami.

Ci, którzy czytali książkę, prawdopodobnie przeżyją ten film zupełnie inaczej niż osoby poznające tę historię po raz pierwszy, ale mam wrażenie, że obie grupy znajdą w nim coś dla siebie. Największy komplement, jaki mogę dać adaptacji: sprawia, że mam ochotę sięgnąć po oryginał.

Komu polecamy?

Jeśli ci się podoba, zobacz też: Nomadland (2020), Manchester by the Sea (2016), Aftersun (2022), Zakochany Szekspir (1998), Przełamując fale (1996)

Najczęstsze pytania

Kiedy Hamnet wszedł do polskich kin?

Polska premiera filmu Hamnet odbyła się 23 stycznia 2026 roku.

O czym jest Hamnet?

O żonie Williama Szekspira, Agnes, i o rodzinie, którą wstrząsa śmierć ich jedynego syna, Hamneta. Film śledzi emocjonalne i artystyczne konsekwencje tej straty oraz przywołuje okoliczności powstania Hamleta.

Ile trwa Hamnet?

Film trwa 125 minut.

Na podstawie jakiej książki powstał Hamnet?

To adaptacja powieści historycznej Maggie O'Farrell o tym samym tytule.

Kto wyreżyserował Hamneta i kto w nim gra?

Reżyserką jest Chloé Zhao, a w obsadzie znaleźli się Paul Mescal, Jessie Buckley, Emily Watson, Noah Jupe i Joe Alwyn.

Czy warto spędzić dwie godziny w żałobie z rodziną Szekspira?

Tak, jeśli wiesz, na co się piszesz. Hamnet nie jest przyjemnym filmem, jest za to ważny i piękny. Chloé Zhao odnalazła swój własny głos, Jessie Buckley daje jedną z najlepszych ról w karierze, a Paul Mescal znów udowadnia, że niewielu aktorów potrafi powiedzieć tak wiele bez słów. Powolny, czasem ciężki, ale kiedy trafia, sięga bardzo głęboko. Polecam z chusteczkami pod ręką i filiżanką herbaty na potem, ze świadomością, że przy następnej lekturze Hamleta w głowie zabrzmi coś zupełnie innego.

Ocena: 8,7/10 · Fabuła 8 · Aktorstwo 9 · Reżyseria 9 · Strona wizualna 9 · Muzyka i dźwięk 8 · Emocje 9