Kinoster
PL ▾

Recenzja przedpremierowa · W kinach od 23.10.2026

Inna mamusia: recenzja przedpremierowa. Rob Savage zamienia matczyny uścisk w koszmar

Filmy amerykańskieHorrory

Niewiele rzeczy jest bardziej przerażających niż chwila, w której mama na ciebie patrzy, a ty wiesz, że to nie ona. Inna mamusia buduje właśnie na tym pierwotnym, dziecięcym lęku, a stoją za nią nazwiska, których fani horroru nie zwykli lekceważyć. Polska premiera 23 października, a ja już teraz wiercę się w fotelu.

7,7/10
Przewidywana ocena
Mocna ekipa twórców, trzewiowy pomysł wyjściowy i reżyser, który wie, jak grać ciemnością. Na papierze jeden z najbardziej obiecujących horrorów tej jesieni.
Fabuła
7
Aktorstwo
8
Reżyseria
8
Strona wizualna
7
Muzyka i dźwięk
8
Emocje
8

Ocena końcowa to średnia z sześciu kryteriów.

Inna mamusia: zwiastun

Informacje o filmie

OriginalOther Mommy
Premiera w Polsce23.10.2026
ReżyseriaRob Savage
ObsadaDichen Lachman, Jessica Chastain, Karen Allen, Jay Duplass
GatunekHorrory
KrajFilmy amerykańskie

O czym to jest? Matka, która aż za bardzo przypomina mamę

Oficjalny opis jest oszczędny i bardzo dobrze. W centrum stoi młoda dziewczyna, Bela, która we własnym domu styka się ze złowrogim bytem. Haczyk polega na tym, że ta istota wygląda kropka w kropkę jak matka Beli. Tyle i ani słowa więcej, zresztą przed premierą wcale nie chcę wiedzieć więcej.

Pomysł jest genialnie prosty, bo celuje w najmocniejszą broń horroru: moment, w którym źródło bezpieczeństwa staje się zagrożeniem. Nawiedzony dom czy demon w piwnicy straszą, ale zawsze pozostają czymś obcym. Do mamy natomiast biegniemy, kiedy się boimy. Co się dzieje, gdy to ona jest tym strachem? W historii opowiadanej z perspektywy dziecka takie pytanie potrafi uderzyć z brutalną siłą, a jeśli scenariusz okaże się odważny, Inna mamusia może być czymś znacznie więcej niż kolejnym filmem od straszenia.

Rob Savage, reżyser, który potrafi rozmówić nawet ciemne kąty

Nazwisko Roba Savage'a w ostatnich latach stało się w gatunku pewnym punktem odniesienia. Host zrobił w czasie pandemii zaskakująco skuteczny straszak z rozmowy na Zoomie, Dashcam był eksperymentem kontrowersyjnym, ale zuchwałym, a Boogeyman pokazał, że Savage odnajduje się także w większych, studyjnych realiach. Wspólny mianownik jego filmów? Rozumie, że strach mieszka w ciemności, na skrajach kadru, w sylwetkach widzianych tylko w połowie.

Przy tym temacie ta umiejętność może okazać się na wagę złota. Istota, która wygląda jak mama, niekoniecznie wyskoczy na nas z szafy. Raczej stanie na końcu korytarza, odrobinę zbyt nieruchomo. Będzie uśmiechać się odrobinę za długo. Jeśli Savage pójdzie w tę stronę i zamiast tanich jumpscare'ów wybierze powolny, pełzający niepokój, czeka nas bardzo dobry wieczór.

James Wan i Atomic Monster: fabryka, która rzadko się myli

Producentem jest James Wan, którego fanom horroru przedstawiać nie trzeba: Piła, Naznaczony i Obecność to jego dzieła. Film powstaje w należącym do Blumhouse studiu Atomic Monster, które według opisu odpowiada między innymi za Backrooms.

To jednocześnie dobry i ostrzegawczy sygnał. Dobry, bo ta ekipa wie, jak robić horror, który wypełnia salę kinową i przy którym publiczność krzyczy chórem. Ostrzegawczy, bo takie zaplecze produkcyjne bywa skłonne do bezpiecznych, przewidywalnych rozwiązań. W tego typu filmach zawsze istnieje ryzyko, że w trzecim akcie subtelny lęk psychologiczny ustąpi miejsca głośnemu finałowi naszpikowanemu CGI. Mam nadzieję, że tutaj głos Savage'a okaże się silniejszy.

Obsada: Chastain, Lachman, Allen i Duplass

Sama lista aktorów to wystarczający powód, żeby kupić bilet. Jessica Chastain w horrorze to zawsze obietnica. Pamiętamy ją z Mamy, również krążącej wokół macierzyństwa, co daje zabawną, niemal celową paralelę. Chastain to aktorka, która jednym spojrzeniem potrafi rozdzielić ciepło od zagrożenia, i jeśli ten film w jakikolwiek sposób na tym bazuje, jestem ciekaw, co z tego wyciśnie.

Dichen Lachman od czasu Rozdzielenia udowadnia, że świetnie oddaje dwoistość i to uczucie, że „z tym człowiekiem coś jest nie tak”. Karen Allen, przez większość kojarzona jako Marion z Poszukiwaczy zaginionej Arki, wnosi rutynę i przyziemną obecność, a Jay Duplass jest mistrzem cichych, zwyczajnych postaci. Kto dokładnie kogo gra, przed premierą nie zdradzono, ale po nazwiskach można spodziewać się mocnego horroru skupionego na bohaterach.

Gdzie może się potknąć?

Nie byłbym szczery, gdybym tylko się zachwycał. Motyw znajomej postaci, która w rzeczywistości jest czymś innym, nie jest nowy, a horror o sobowtórach to mocno wydeptana ścieżka. Do tego tytuł i pomysł wyjściowy wyraźnie przywodzą na myśl dobrze znany animowany klasyk, przez co film łatwo może paść ofiarą porównań.

Drugim ryzykiem jest dziecięca perspektywa. Jeśli scenariusz nie zaufa widzowi i zacznie wszystko tłumaczyć, pochodzenie istoty, jej zasady, wszystkie „dlaczego”, tajemnica zwyczajnie się ulotni. To samo dotyczy głośnego straszenia: w takiej historii cisza jest warta więcej niż każde muzyczne uderzenie. I wreszcie brutalność, na którą twórcy mogą sobie pozwolić, sprawdzi się tylko wtedy, gdy będzie służyć historii, a nie istnieć dla samej siebie.

Na co przygotować się w kinie?

Sądząc po klimacie i dotychczasowych dokonaniach twórców, można spodziewać się mrocznego, domowego horroru rozgrywanego w ciasnych przestrzeniach, gdzie dom, znajome pokoje i znajome twarze stają się obce. To najbardziej nieprzyjemny rodzaj strachu, bo zabieramy go ze sobą do domu. Liczę na to, że po seansie przynajmniej przez jeden wieczór będę podejrzliwie zerkał na domowników parzących herbatę w kuchni.

A jeśli film zadziała także emocjonalnie i relacja Beli z matką będzie miała prawdziwą stawkę, nie dostaniemy kolejnego jesiennego straszaka, tylko horror, o którym będzie się rozmawiać tygodniami.

Komu polecamy?

Jeśli ci się podoba, zobacz też: Mama (2013), Babadook (2014), Dziedzictwo. Hereditary (2018), Koralina i tajemnicze drzwi (2009), Host (2020)

Najczęstsze pytania

Kiedy Inna mamusia wchodzi do kin w Polsce?

Polska premiera kinowa zaplanowana jest na 23 października 2026 roku.

O czym jest Inna mamusia?

O młodej dziewczynie, Beli, która we własnym domu styka się ze złowrogim bytem, wyglądającym kropka w kropkę jak jej matka.

Kto wyreżyserował Inną mamusię?

Reżyserem jest Rob Savage, producentem James Wan, a film powstał w studiu Atomic Monster należącym do Blumhouse.

Czy Inną mamusię można obejrzeć z dziećmi?

Nie polecam. To mroczny horror o zagrożeniu czyhającym na dziecko, zdecydowanie nie dla młodszych widzów.

Kto występuje w Innej mamusi?

W głównych rolach występują Dichen Lachman, Jessica Chastain, Karen Allen i Jay Duplass.

Czy warto zapukać do drzwi Innej mamusi?

Moim zdaniem tak, i to bardzo. Pomysł wyjściowy opiera się na pierwotnym dziecięcym lęku, Rob Savage wie, jak korzystać z ciemności, a nazwisko Jamesa Wana gwarantuje, że film zna swoją publiczność. Obsada z Jessicą Chastain na czele obiecuje jakość. Ryzyko jest takie, że na końcu studyjna rutyna wygra z odwagą, ale tym razem jestem gotów zaufać. Spodziewana ocena: mocne 8 punktów, a 23 października będę na pierwszym seansie. Potem pewnie zadzwonię do mamy. Tylko po to, żeby usłyszeć jej głos.

Przewidywana ocena: 7,7/10 · Fabuła 7 · Aktorstwo 8 · Reżyseria 8 · Strona wizualna 7 · Muzyka i dźwięk 8 · Emocje 8