Zapomniana Wyspa: recenzja przedpremierowa. Przyjaźń, filipińskie mity i budzący grozę potwór w nowej przygodzie DreamWorks
Są pożegnania, które bolą bardziej niż spotkanie z jakimkolwiek potworem, i DreamWorks buduje na tym uczuciu całą wyspę. Zapomniana Wyspa wysyła dwie najlepsze przyjaciółki do świata pełnego filipińskiej mitologii, w którym ceną za powrót do domu jest ich wspólna przeszłość. W tej przedpremierowej recenzji piszę, dlaczego tak bardzo czekam na ten film i gdzie mimo wszystko może się potknąć.
Na papierze jedna z najbardziej poruszających animowanych przygód tej jesieni, pod warunkiem że reżyserzy odważą się potraktować swój pomysł naprawdę poważnie.
Zapomniana Wyspa: zwiastun
Informacje o filmie
| Original | Forgotten Island |
|---|---|
| Premiera w Polsce | 02.10.2026 |
| Reżyseria | Joel Crawford, Januel Mercado |
| Gatunek | Animowane filmy przygodowe |
| Kategoria wiekowa | 7 |
| Kraj | Filmy amerykańskie |
Ostatni wspólny wieczór, który kończy się zupełnie inaczej, niż miał
Jo i Raissa są nierozłączne od podstawówki, ale życie właśnie zaczyna ciągnąć je w dwie różne strony. Brzmi znajomo, prawda? Każdy z nas miał chociaż jedną taką osobę, z którą miało się być w jednej drużynie na zawsze. Potem przyszła przeprowadzka, studia, praca i nagle zostały tylko stare zdjęcia.
Film zaczyna się dokładnie w tym momencie. Dziewczyny świętują swój ostatni wspólny wieczór, gdy tajemnicze przejście przenosi je na wyspę Nakali. Mieszkają tam magiczne i mitologiczne istoty, o których słyszały w dzieciństwie od swoich filipińskich rodzin. Jedne staną się przyjaciółmi, inne wrogami.
A haczyk, który od razu do mnie trafił, jest taki: ceną za powrót do domu są wszystkie wspomnienia ich przyjaźni. Da się wrócić, tylko że wtedy zapomną o sobie nawzajem. Trudno wymyślić lepszą metaforę cichego oddalania się od siebie, które przychodzi z dorosłością.
Manananggal i spółka: wreszcie mitologia, której jeszcze nie przeżuto na papkę
Szczerze mówiąc, mam już dość greckich bogów i skandynawskich smoków. Studia animacji od dekad przekopują te same kilka mitologicznych skrzyń, dlatego tym bardziej cieszy, że Zapomniana Wyspa sięga po filipiński folklor.
Główną antagonistką jest Przerażająca Manananggal, najstraszniejsza istota na wyspie. Kto zna tę postać z filipińskich wierzeń, ten wie, że to nie jest słodka maskotka, i wiele wskazuje na to, że film nie spiłuje jej zębów do końca. Bardzo jestem ciekaw, na ile twórcy odważą się straszyć. DreamWorks w dobrej formie potrafi grać w ciemniejszych tonacjach, a jeśli zrobi to i tutaj, Manananggal może okazać się jednym z najbardziej pamiętnych animowanych złoczyńców roku.
Na drugim planie pojawi się poczciwy, ale pechowy ogar oraz mała, lecz silna paczka kumpli. To klasyczny przepis DreamWorks: musi być humor, musi być maskotka, muszą być postacie, które pod choinką zamienią się w pluszaki. Nie mam nic przeciwko, dopóki nie przyćmią historii dwóch dziewczyn.
Joel Crawford i Januel Mercado: wyspa jest w dobrych rękach
Samo nazwisko Joela Crawforda działa uspokajająco. Wyreżyserował Krudów 2: Nową erę, a co ważniejsze, Kota w butach: Ostatnie życzenie, moim zdaniem jeden z najlepszych filmów DreamWorks ostatniej dekady. Tamten film udowodnił, że animacja dla dzieci może mówić o strachu przed śmiercią i jednocześnie pozostać zabawna i widowiskowa. Jeśli ta odwaga przejdzie i tutaj, jesteśmy w domu.
Współreżyserem jest Januel Mercado, który również przychodzi z ekipy Kota w butach. To więc nie eksperyment, tylko sprawdzony, zgrany duet twórczy. A dla wiarygodności historii o filipińskich korzeniach szczególnie dużo może znaczyć to, co poszczególni członkowie ekipy wnoszą od siebie.
Po malarskiej, szorstkiej animacji Ostatniego życzenia szczególnie interesuje mnie, jaki język wizualny wybiorą dla wyspy Nakali. Tropikalny świat pełen mitologicznych stworzeń wręcz krzyczy o odważne kolory i bardziej eksperymentalne rozwiązania.
Co może sprawić, że to będzie coś naprawdę dużego?
Główny konflikt jest genialnie prosty i to jego największa siła. Stawką nie jest ratowanie świata, tylko przyjaźń. To dużo bardziej osobiste i boli znacznie mocniej. Najlepsze animacje, choćby W głowie się nie mieści czy Coco, zawsze opierały się na takim prostym, a jednocześnie trzewiowym rdzeniu emocjonalnym.
- Cena wspomnień: strach przed zapomnieniem siebie nawzajem, w wyścigu z czasem, to świetny silnik dramaturgiczny, który może utrzymywać napięcie przez cały film.
- Kulturowa świeżość: filipińska mitologia może przynieść nowe stworzenia, nową baśniową logikę i nowy świat wizualny.
- Przyjaźń dwóch bohaterek: nie romans, nie księżniczki, tylko relacja dwóch dziewczyn. To rzadsze, niż mogłoby się wydawać.
- Dorobek duetu reżyserskiego: po Kocie w butach oczekiwania są słusznie wysokie.
Gdzie to może się rozjechać
Nie byłbym uczciwy, gdybym tylko świętował. Największą pokusą DreamWorks zawsze jest zagadanie ciszy nadmiarem żartów i uroczych postaci pobocznych. Ogar i cała paczka kumpli mogą łatwo odciągnąć uwagę od tego, co naprawdę ważne, czyli relacji Jo i Raissy.
Drugim ryzykiem jest ton. Wszystko wskazuje na to, że pojawią się straszniejsze momenty, ale jeśli film za bardzo przestraszy się własnej ciemności, Manananggal stanie się kolejnym głośnym, migoczącym potworem. A jeśli wyjdzie zbyt mroczny, młodsza widownia może zostać w tyle. Trafienie w tę równowagę nie jest łatwe.
Wreszcie zakończenie. Przy takim pomyśle łatwo uciec w zbyt wygodne rozwiązanie, które wszystkich uspokoi. Jak film sobie z tym poradzi, przekonamy się po premierze, ale chciałbym, żeby odważył się na prawdziwą stawkę.
Komu polecamy?
- Dla ciebie, jeśli: Dla wszystkich, którzy lubią animowane przygody chwytające za serce, mniej znane mitologie, i dla każdego, kto kiedyś bał się stracić bliską przyjaźń. Dla fanów Kota w butach: Ostatniego życzenia to pozycja obowiązkowa.
- Lepiej odpuść, jeśli: Dla najmłodszych dzieci, które mogą przestraszyć się groźnego mitologicznego potwora. I dla tych, którzy w animacji szukają wyłącznie lekkiej, beztroskiej zabawy.
Jeśli ci się podoba, zobacz też: Kot w butach: Ostatnie życzenie (2022), Spirited Away: W krainie bogów (2001), W głowie się nie mieści (2015), Coco (2017), Vaiana: Skarb oceanu (2016)
Najczęstsze pytania
Kiedy Zapomniana Wyspa trafi do polskich kin?
Polska premiera filmu Zapomniana Wyspa przypada na 2 października 2026 roku.
O czym jest Zapomniana Wyspa?
Jo i Raissa, dwie najlepsze przyjaciółki, podczas ostatniego wspólnego wieczoru trafiają przez tajemnicze przejście na wyspę Nakali, pełną istot z filipińskiej mitologii. Muszą stawić czoła Przerażającej Manananggal i odkrywają, że ceną za powrót do domu są wszystkie wspomnienia ich przyjaźni.
Kto wyreżyserował Zapomnianą Wyspę?
Film wyreżyserowali Joel Crawford i Januel Mercado, a za produkcję odpowiada DreamWorks Animation.
Jaki to gatunek?
To amerykański animowany film przygodowy, który sięga po stworzenia i legendy z filipińskiej mitologii.
Czy warto odliczać dni do wyprawy na wyspę Nakali?
Moim zdaniem tak. Zapomniana Wyspa ma wszystko, czego potrzebuje pamiętna animacja: prostą, ale boleśnie prawdziwą stawkę emocjonalną, świeżą i rzadko oglądaną mitologię oraz duet reżyserów, który już udowodnił, że film familijny może być odważny. Oczywiście zwiastuny jeszcze nie zdradzają, czy DreamWorks odważy się zamilknąć tam, gdzie trzeba, czy po każdej dramatycznej scenie dorzuci zabawny gag z psem. Ja wierzę, że się uda. Film wchodzi do kin 2 października, idę na niego, i jeśli przy napisach końcowych pomyślę o swoim najlepszym przyjacielu, będzie to znak, że wszystko zrobiono dobrze. Moja przewidywana ocena: mocne 8 punktów, z szansą na więcej.
