Kinoster
PL ▾

Recenzja · Premiera: 15.11.2002

The Ring recenzja: kaseta wideo, przez którą po dwudziestu latach wciąż boimy się telewizora

Filmy amerykańskieHorroryFilmy tajemniczeRemaki

Są horrory, przy których się krzyczy, i są takie, po których przez kilka dni boisz się spojrzeć w czarny ekran wyłączonego telewizora. The Ring bez wątpienia należy do tej drugiej grupy. Film Gore'a Verbinskiego to jeden z najbardziej przytłaczających amerykańskich horrorów początku lat dwutysięcznych, a przy ponownym seansie najbardziej zaskakuje to, jak niewiele się zestarzał.

8,5/10
Ocena
Zimny, wilgotny, bezlitośnie klimatyczny horror, który nawet z epoki kaset VHS potrafi wydobyć prawdziwy strach.
Fabuła
8
Aktorstwo
8
Reżyseria
9
Strona wizualna
9
Muzyka i dźwięk
9
Emocje
8

Ocena końcowa to średnia z sześciu kryteriów.

The Ring: zwiastun

Informacje o filmie

Premiera w Polsce15.11.2002
ReżyseriaGore Verbinski
ObsadaNaomi Watts, Martin Henderson, David Dorfman, Brian Cox, Jane Alexander, Lindsay Frost
GatunekHorrory, Filmy tajemnicze
Czas trwania111 min
Kategoria wiekowa18
KrajFilmy amerykańskie

Miejska legenda, która dzwoni

Punkt wyjścia jest tak prosty, że aż dziecinny: istnieje kaseta wideo z koszmarnymi obrazami. Kto ją obejrzy, odbiera telefon, a głos w słuchawce oznajmia, że za siedem dni umrze. Typowa opowieść przy ognisku, z której można się co najwyżej pośmiać. Dokładnie tak podchodzi do niej dziennikarka Rachel Keller, przynajmniej do chwili, gdy czwórka nastolatków ginie w tym samym momencie, równo tydzień po obejrzeniu nagrania.

Tak zaczyna się śledztwo. Rachel nie jest bohaterką, która z latarką w ręku zbiega do piwnicy. To uparta, ciekawska i trochę samolubna reporterka śledcza, która odnajduje kasetę i oczywiście ją ogląda. A potem dzwoni telefon. Stawką przestaje być dobry tekst, zaczyna nią być życie jej i jej synka, a zegara nikt nie zatrzyma: siedem dni, ani mniej, ani więcej.

W tym odliczaniu tkwi jedna z największych sił filmu. Siedem dni to nie zwykła sztuczka dramaturgiczna, tylko pętla, która zaciska się powoli i bez przerwy. Z każdym dniem brakuje powietrza, a widz liczy godziny tak samo jak bohaterowie.

Naomi Watts, rzadka w horrorze dorosła bohaterka

Naomi Watts jako Rachel Keller to strzał w dziesiątkę. Miała już wtedy za sobą Mulholland Drive i wnosi tu tę samą kruchą, a zarazem zdeterminowaną intensywność. Rachel nie jest idealną matką ani superbohaterką. To po prostu człowiek, którego pchają naprzód instynkt i poczucie odpowiedzialności, i właśnie dlatego każde jej przerażone spojrzenie jest wiarygodne.

Martin Henderson w roli Noaha Claya stanowi sympatyczną, nieco cyniczną przeciwwagę. To do niego Rachel zwraca się o pomoc, a ich napięta, obciążona przeszłością relacja dodaje grozie ludzkiego wymiaru. Najbardziej niezwykłym zjawiskiem jest jednak David Dorfman jako Aidan Keller, synek Rachel. To ten rodzaj dziecięcej roli, od której ciarki chodzą po plecach: poważny, cichy chłopiec, który wie za dużo. Z bardzo niewielu słów buduje bardzo wiele.

Wśród aktorów drugiego planu jest Brian Cox jako Richard Morgan, który w zaledwie kilku scenach potrafi wnieść ciężar i niepokój, a także Jane Alexander w roli dr Grasnik. Pojawiają się też Lindsay Frost, Amber Tamblyn i Rachael Bella. Spośród młodszych to nazwisko Tamblyn brzmi dziś znajomo dla wielu widzów.

Gore Verbinski i zielonoszary strach

Kto zna nazwisko Gore'a Verbinskiego wyłącznie z Piratów z Karaibów, będzie zaskoczony. The Ring leży jak najdalej od barwnego, przygodowego blockbustera. Verbinski buduje tu wilgotny, ponury świat nastrojony niemal na jedną paletę barw: niebieskozielone, szare, zmęczone tony, nieustający deszcz, zaparowane szyby. Każdy kadr wygląda tak, jakby pokrywała go pleśń.

Największą zaletą reżyserii jest cierpliwość. Film nie stawia na jump scare'y, tylko na niepokój. Źle ustawiony obraz, szumiący ekran, cichy korytarz znaczą tu więcej niż dziesięć głośnych efekciarskich chwytów. A kiedy wreszcie uderza, naprawdę to czuć.

Sama zawartość kasety to zaś mała wizualna perełka. Surrealistyczny, pozornie bezsensowny, a mimo to głęboko niepokojący ciąg obrazów, który człowiek wbrew własnej woli odtwarza w głowie raz za razem. I właśnie o to chodzi.

Dźwięk, który wchodzi pod skórę

Co najmniej połowa klimatu The Ring to zasługa warstwy dźwiękowej. Szum zakłóceń, dzwonek telefonu i ciężka, powolna muzyka tworzą razem atmosferę, przy której kulisz się nawet w słonecznym salonie. Zwłaszcza ten dzwonek: po seansie na pewno inaczej spojrzysz na wyświetlacz, gdy zadzwoni nieznany numer.

Rzadko zdarza się horror, w którym udźwiękowienie tak świadomie pracuje z ciszą. Tutaj cisza nie jest chwilą wytchnienia, tylko zagrożeniem, a Verbinski wykorzystuje to po mistrzowsku.

Gdzie kaseta zaczyna się zacinać?

Nie wszystko jest idealne. Film trwa 111 minut, a w środkowej części wątek śledztwa momentami wydaje się nieco rozwleczony. Kto liczy na szybkie, gęste straszenie, będzie musiał uzbroić się w cierpliwość. Zdarzają się też sytuacje, w których decyzje bohaterów służą bardziej dramaturgii niż zdrowemu rozsądkowi, ale w tym gatunku to niemal obowiązkowy punkt programu.

Druga sprawa to epoka: VHS, telefon stacjonarny i kineskopowy telewizor są dziś niemal rekwizytami retro. Młodszym widzom może się to wydać dziwne, ale moim zdaniem raczej wzmacnia efekt, bo ziarnisty, nieprzewidywalny świat starej technologii jest wyjątkowo upiorny.

Komu polecamy?

Jeśli ci się podoba, zobacz też: Ringu (1998), Szósty zmysł (1999), Klątwa (2004), Dark Water (2005), Coś za mną chodzi (2014)

Najczęstsze pytania

O czym jest The Ring?

O przeklętej kasecie wideo: po jej obejrzeniu dzwoni telefon i ktoś oznajmia, że za siedem dni umrzesz. Dziennikarka Rachel Keller rozpoczyna śledztwo, ogląda kasetę i z pomocą swojego przyjaciela Noaha ma siedem dni, by ocalić życie swoje i swojego synka.

Ile trwa The Ring?

Film trwa 111 minut.

Czy The Ring nadaje się dla dzieci?

Nie. To film dla dorosłych widzów i starszej młodzieży, z dziećmi lepiej go nie oglądać.

Kto wyreżyserował The Ring?

Reżyserem jest Gore Verbinski.

Kto gra w The Ring?

Główną rolę Rachel Keller gra Naomi Watts, a obok niej występują Martin Henderson (Noah Clay), David Dorfman (Aidan Keller) i Brian Cox (Richard Morgan).

Kiedy The Ring miał premierę w Polsce?

Polska premiera filmu odbyła się 15 listopada 2002 roku.

Wkładamy kasetę jeszcze raz?

Tak, i to bez wahania. The Ring to jeden z tych rzadkich amerykańskich horrorów, które zamiast na szok stawiają na powoli sączący się strach, a ta strategia po dwudziestu latach nadal działa. Naomi Watts jest mocna, kadry Verbinskiego duszą, a dźwięki zostają z tobą na długie dni. Trafi się kilka wolniejszych minut, ale w zamian dostajesz niepokój, jaki potrafi wywołać niewiele filmów. Jedna rada: po seansie nie odbieraj od razu telefonu.

Ocena: 8,5/10 · Fabuła 8 · Aktorstwo 8 · Reżyseria 9 · Strona wizualna 9 · Muzyka i dźwięk 9 · Emocje 8