Naga broń: Z akt Wydziału Specjalnego, recenzja. Frank Drebin, najbardziej pewna siebie katastrofa świata
Są komedie, których się nie ogląda, tylko się je przeżywa, bo ze śmiechu po prostu brakuje tchu. Naga broń: Z akt Wydziału Specjalnego jest właśnie taka: 81 minut czystego idiotyzmu odegranego z kamienną powagą. To tutaj Leslie Nielsen na dobre został królem parodii i nikt do dziś nie zdołał odebrać mu korony.
Jeden ze szczytów kina parodii, w którym gęstość gagów jest niemal nie do ogarnięcia, a Leslie Nielsen z kamienną twarzą robi wariactwo absolutnie ze wszystkiego.
Informacje o filmie
| Original | The Naked Gun: From the Files of Police Squad! |
|---|---|
| Reżyseria | David Zucker |
| Obsada | Leslie Nielsen, Priscilla Presley, Ricardo Montalban, George Kennedy, O. J. Simpson, Susan Beaubian |
| Gatunek | Komedie, Kryminały |
| Czas trwania | 81 min |
| Kraj | Filmy amerykańskie |
Naga broń: Z akt Wydziału Specjalnego: gdzie obejrzeć?
| W abonamencie | |
|---|---|
| Do wypożyczenia | |
| Do kupienia |
Zamach na królową i gliniarz z dwiema lewymi rękami
Na papierze fabuła to klasyczny szkielet kryminału: Frank Drebin, nieprzekupny gliniarz o granitowej szczęce, próbuje zapobiec zamachowi na brytyjską królową. I tyle. A szczerze? Więcej nie trzeba. Intryga jest tu tylko wieszakiem, na którym twórcy rozwieszają swoje dowcipy, a tych mają naprawdę mnóstwo.
W sprawie pojawia się podziurawiony jak sito, ale skądinąd całkiem nieźle wyglądający agent, zabójczo seksowna blondynka, dwie drużyny baseballowe i tyle dziwacznych postaci, że pod koniec nawet nie próbujesz ich liczyć. Prawdziwymi wrogami Drebina nie są jednak przestępcy. Są nimi jego własne ręce, które przy każdej okazji pchają wydarzenia w najbardziej niedorzecznym kierunku.
Kto liczy na śledztwo pełne zwrotów akcji, trafił pod zły adres. Kto natomiast marzy o tym, żeby ktoś rozebrał na części wszystkie klisze filmu policyjnego, a potem poskładał je źle, właśnie znalazł raj.
Leslie Nielsen, człowiek, który nigdy nie śmieje się z własnych żartów
Sekret filmu kryje się w jednym nazwisku: Leslie Nielsen. Jego Frank Drebin działa, bo Nielsen ani przez moment nie puszcza oka do widza. Najbardziej absurdalne sceny gra tak, jakby występował w śmiertelnie poważnym dramacie policyjnym. Ta nieruchoma twarz to jedna z najmocniejszych broni komedii, a Nielsen posługuje się nią po mistrzowsku.
Wcześniej przez długie lata grywał role poważne i właśnie to zaplecze daje cały urok: jest w nim jakiś autorytet, przez który jeszcze zabawniej robi się wtedy, gdy wywołuje totalny chaos. Drebin jest pewny siebie, twardy i kompletnie nieudolny, a ta mieszanka jest po prostu nie do odparcia.
U jego boku Priscilla Presley jako Jane Spencer okazuje się zaskakująco dobrą partnerką, bo również traktuje śmieszność całkiem serio, a ich romans to jeden z najzabawniejszych wątków filmu. George Kennedy w roli Eda Hockena to niewzruszony kolega po fachu, a Ricardo Montalban jako Vincent Ludwig daje eleganckiego, wyważonego złoczyńcę, który traktuje się dokładnie tak poważnie, jak trzeba. Wśród postaci drugoplanowych jest też O. J. Simpson jako Nordberg, którego bohater to raczej chodzący ciąg nieszczęść.
David Zucker i karabin maszynowy na gagi
Reżyseria Davida Zuckera nie stawia na widowisko, tylko na wyczucie czasu i zagęszczenie. To komedia, w której coś dzieje się również w tle, żarty kryją się nawet w napisach, a jeśli jeden dowcip nie trafi, po trzech sekundach nadlatuje następny. Istotą stylu Zuckera jest to, że nie daje widzowi złapać oddechu, i tutaj sprawdza się to idealnie.
Warto się tu na chwilę zatrzymać, bo taki humor bardzo łatwo może się spłaszczyć. W Nagiej broni jest jednak dyscyplina: gry słowne, gagi wizualne i wyrażenia brane dosłownie kręcą się w dobrze naoliwionym mechanizmie. A 81 minut seansu to prawdziwe błogosławieństwo, bo film kończy się dokładnie wtedy, gdy jeszcze nie zdążyłeś się zmęczyć.
Co wciąż trafia w punkt?
Zaskakująco dużo. Humor Nagiej broni w większości nie opiera się na odniesieniach do popkultury swojej epoki, tylko na kliszach gatunkowych, językowych nieporozumieniach i komedii fizycznej. A to się nie starzeje. Gliniarz, który z pełnym przekonaniem psuje najprostszą rzecz, jest dziś tak samo śmieszny jak wtedy.
- Gęstość gagów: przy kolejnych seansach wciąż znajdziesz coś, co wcześniej ci umknęło.
- Powaga: nikt tu nie gra komedii, wszyscy grają kryminał i właśnie dlatego wychodzi to genialnie.
- Tempo: żadnych przestojów, żadnej zbędnej sceny.
- Parodia romansu: związek Drebina i Jane wyśmiewa cały kicz filmów romantycznych.
Gdzie ta broń się zacina?
Bądźmy szczerzy: to nie jest humor dla każdego. Komuś, kto lubi subtelniejsze komedie budowane na postaciach, Naga broń może po pewnym czasie wydać się zbyt głośna i zbyt natarczywa. Fabuła jest celowo cienka, więc jeśli dowcipy cię nie porwą, nie zostaje nic, co by cię zatrzymało.
Niektóre gagi brzmią dziś obco, są też momenty, w których humor filmu mocniej trzyma się swoich czasów. Strona wizualna również nie zachwyci, to film zrobiony po prostu funkcjonalnie, w którym obraz nie jest najważniejszy. To jednak drobne skazy na dziele, które daje dokładnie to, co obiecuje.
Jedna rada: najlepiej oglądaj w towarzystwie. To film, który przy wspólnym rechocie robi się jeszcze lepszy, bo zawsze ktoś wyłapie żart, który tobie przeleciał koło nosa.
Komu polecamy?
- Dla ciebie, jeśli: Dla wszystkich, którzy kochają absurdalne, pędzące parodie, gry słowne i idiotyzm podany z kamienną twarzą. Pozycja obowiązkowa dla fanów komedii.
- Lepiej odpuść, jeśli: Dla tych, którzy szukają poważnego kryminału, dopracowanej historii albo cichego, subtelnego humoru. Kto nie znosi gagów bez przerwy, szybko się zmęczy.
Jeśli ci się podoba, zobacz też: Czy leci z nami pilot? (1980), Naga broń 2 i 1/2: Zapach strachu (1991), Naga broń 33 i 1/3: Ostateczna zniewaga (1994), Hot Shots! (1991), Top Secret! (1984)
Najczęstsze pytania
O czym jest Naga broń: Z akt Wydziału Specjalnego?
Frank Drebin, nieporadny, ale nieprzekupny gliniarz, próbuje zapobiec zamachowi na brytyjską królową, wpadając przy tym w coraz bardziej niedorzeczne sytuacje.
Ile trwa Naga broń: Z akt Wydziału Specjalnego?
Film trwa 81 minut.
Kto wyreżyserował Nagą broń: Z akt Wydziału Specjalnego?
Reżyserem filmu jest David Zucker.
Kto gra Franka Drebina?
W Franka Drebina wciela się Leslie Nielsen, a w roli Jane Spencer występuje Priscilla Presley.
Czy Naga broń po tylu latach wciąż strzela celnie?
Tak, i to z dużym zapasem. Naga broń: Z akt Wydziału Specjalnego to jeden z kamieni węgielnych kina parodii, który do dziś pokazuje, jak podać komedię w bezlitosnym tempie i ze śmiertelną powagą. Rola Leslie Nielsena nadaje się do podręczników, a reżyseria Davida Zuckera jest wymierzona co do sekundy. To nie jest film doskonały, ale wcale nie próbuje nim być: to 81 minut maszyny do śmiechu, po którą można sięgnąć w każdej chwili. Jeśli jeszcze nie widziałeś, nadrób zaległości, a jeśli widziałeś, obejrzyj ponownie. Gwarantuję, że znajdziesz w nim nowy żart.
