Kinoster
PL ▾

Recenzja · Premiera: 16.04.2021

Raya i ostatni smok recenzja: Disney opowiada o zaufaniu, a nie o księżniczkach

Filmy amerykańskieFilmy animowaneFilmy akcjiFilmy przygodoweFilmy fantasyFilmy familijneFilmy dla dzieci

Są filmy Disneya, które dzieci uwielbiają, a rodzice po prostu przetrzymują. I są takie, przy których dorosły widz łapie się na tym, że pochyla się w stronę ekranu. Raya i ostatni smok należy do tej drugiej grupy, choć do ideału trochę mu brakuje. Oglądany ponownie kilka lat po premierze z 2021 roku wciąż robi na mnie wrażenie jednej z najodważniejszych i najdojrzalszych tematycznie przygód studia.

8,2/10
Ocena
Widowiskowa, płynąca prosto z serca przygoda fantasy o tym, jak trudno komuś zaufać. Od statusu klasyka dzieli ją miejscami przesadzony humor i zbyt gęste tempo.
Fabuła
7
Aktorstwo
8
Reżyseria
8
Strona wizualna
10
Muzyka i dźwięk
8
Emocje
8

Ocena końcowa to średnia z sześciu kryteriów.

Informacje o filmie

OriginalRaya and the Last Dragon
Premiera w Polsce16.04.2021
ReżyseriaDon Hall, Carlos López Estrada
ObsadaKelly Marie Tran, Awkwafina, Gemma Chan, Alan Tudyk, Izaac Wang, Benedict Wong
GatunekFilmy animowane, Filmy akcji, Filmy przygodowe, Filmy fantasy, Filmy familijne
Czas trwania107 min
Kategoria wiekowaAL
KrajFilmy amerykańskie

Kumandra, w której kiedyś wszystko było jednością

Punkt wyjścia jest baśniowy, ale bez infantylnego szczebiotu. W krainie Kumandra ludzie i smoki żyli niegdyś w harmonii. Potem pojawiła się zła siła, a smoki poświęciły się, by ocalić ludzkość. Piękny gest, tyle że za wdzięcznością nie poszła jedność: kraina rozpadła się, a jej mieszkańcy podzielili się na zwaśnione plemiona.

Pięćset lat później zło powraca, a zadanie odnalezienia legendarnego ostatniego smoka spada na samotną wojowniczkę, Rayę. Tyle warto wiedzieć przed seansem, resztę zostawmy filmowi. Ważne jest coś innego: to nie jest klasyczny schemat, w którym dziewczyna odnajduje siebie i miłość. Stawką jest ponowne zjednoczenie całego świata, a co ciekawsze, pytanie nie brzmi, kto jest najsilniejszy, tylko komu można zaufać.

Dla mnie to największa siła tego filmu. Disney często buduje swoje opowieści na wyraźnym podziale na dobro i zło, tymczasem tutaj prawdziwym przeciwnikiem są niezgoda, podejrzliwość i urażona duma. Jak na kino familijne to zaskakująco dojrzała myśl, podana w formie zrozumiałej także dla dzieci.

Raya nie jest księżniczką i wychodzi jej to na dobre

Raya jest wojowniczką. Nie śpiewa do księżyca, nie wzdycha za tym, co leży za murami pałacu, tylko robi swoje: z mieczem w dłoni, w kurzu, z zaciśniętymi zębami. Głos Kelly Marie Tran oddaje właśnie tę twardość, a pod nią słychać zmęczenie i ranę, przez które bohaterka jest tak zamknięta w sobie. Wielu widzów kojarzy Tran z najnowszej trylogii Gwiezdnych wojen, a tutaj wreszcie dostała rolę, w której naprawdę może rozwinąć skrzydła.

Najlepszy pomysł filmu polega na tym, że nieufność bohaterki nie jest uroczą drobną wadą, tylko realną przeszkodą. Raya często nie budzi sympatii i to jest w porządku. Postać, która musi nauczyć się ufać, jest wiarygodna tylko wtedy, gdy widzimy, jak bardzo jej to nie wychodzi.

Awkwafina i reszta: głośna, kolorowa drużyna

Awkwafina jako głos Sisu to silnik całego filmu. Jej zachrypnięta, szybka, nieco rozkojarzona komiczna energia jest absolutnie jej własna i właśnie dlatego będzie dzielić widzów: jednych rozbroi, innym po jakimś czasie zacznie męczyć. Ja jestem gdzieś pośrodku. W najlepszych momentach Sisu wnosi ciepło w twardość Rayi, w słabszych wygląda to tak, jakby do eposu przypadkiem wpadł numer ze stand upu.

Gemma Chan jako Namaari stanowi przeciwwagę i to trafny wybór: chłodna, opanowana, a mimo to czuć, że i ona nie jest jednowymiarowa. Daniel Dae Kim w roli Benjy, ojca Rayi, w krótkim czasie zaznacza mocną obecność. Wśród postaci drugoplanowych są też Benedict Wong (Tong), Izaac Wang (Boun) i Thalia Tran (Mała Noi), którzy nadają kolorytu drużynie kompletowanej w trakcie przygody.

Osobne słowa uznania należą się Alanowi Tudykowi, który użycza głosu Tuk Tukowi. Tudyk to stały gość animacji Disneya i tutaj znów udowadnia, że postać da się zbudować minimalnymi środkami. Tuk Tuk na pewno zostanie ulubieńcem dzieci.

Don Hall i Carlos López Estrada: wizualia, od których opada szczęka

Duet reżyserski, Don Hall i Carlos López Estrada, stworzył niesamowicie bogaty świat. Hall pracował wcześniej przy Wielkiej szóstce i Vaianie, i to widać: wie, jak zbudować film przygodowy tak, by każde kolejne miejsce wnosiło nowy smak.

Moja ocena za stronę wizualną nie bez powodu wynosi dziesięć. Woda, światło, faktury, odrębna paleta barw każdej krainy, wszystko to jest najwyższej próby. Choreografia scen walki jest zaskakująco dynamiczna jak na animację i bardziej przypomina rytm kina sztuk walki niż typowe disnejowskie przepychanki. Dla najmłodszych jedna czy dwie sceny mogą jednak okazać się bardziej emocjonujące, niżby należało.

Muzyka też jest mocna, epicka, dobrze dopasowana do przygody. Brakuje za to chwytliwej piosenki, którą dzieci nuciłyby tygodniami. To nie wada, raczej świadoma decyzja, bo to nie musical, ale kto nastawia się na przeżycie w stylu Krainy lodu, może poczuć się dziwnie.

Gdzie smok się potyka

107 minut na pierwszy rzut oka brzmi rozsądnie, ale film chce zmieścić w tym czasie bardzo dużo. Kilka krain, kilka postaci drugoplanowych, rozbudowana mitologia i łuk emocjonalny, a wszystko w tempie, które bywa bardziej gonitwą niż podróżą. Niektóre postacie, które mogłyby być ciekawsze, pozostają tylko odhaczonymi przystankami.

Drugim problemem jest ton. Najlepsze momenty filmu to te ciche i ciężkie, w których mowa o zaufaniu i stracie. Często jednak przerywa je żart pełen współczesnego slangu, który wybija ze świata opowieści. Rozumiem, że dzieci też trzeba bawić, ale odrobina więcej odwagi w powadze wyszłaby filmowi na dobre.

Komu polecamy?

Jeśli ci się podoba, zobacz też: Vaiana: Skarb oceanu (2016), Jak wytresować smoka (2010), Mulan (1998), Kubo i dwie struny (2016), Wielka szóstka (2014)

Najczęstsze pytania

Kiedy Raya i ostatni smok miał premierę w Polsce?

Polska premiera filmu odbyła się 16 kwietnia 2021 roku.

Ile trwa Raya i ostatni smok?

Film trwa 107 minut.

O czym jest Raya i ostatni smok?

W krainie Kumandra smoki niegdyś poświęciły się dla ludzkości, ale 500 lat później zło powraca. Raya musi odnaleźć ostatniego smoka, który może zjednoczyć podzieloną krainę.

Kto występuje w filmie Raya i ostatni smok?

W oryginalnej wersji głosów użyczają m.in. Kelly Marie Tran (Raya), Awkwafina (Sisu), Gemma Chan (Namaari), Alan Tudyk (Tuk Tuk) i Daniel Dae Kim (Benja).

Kto wyreżyserował film Raya i ostatni smok?

Film wyreżyserowali Don Hall i Carlos López Estrada.

Czy warto dziś wrócić do przygody Rayi?

Tak, i to nie tylko ze względu na dzieci. Raya i ostatni smok nie jest najbardziej dopracowanym filmem Disneya, ale należy do najodważniejszych: rzadko się zdarza, by familijna baśń niosła przesłanie, że największym wrogiem jest nasza własna nieufność. Strona wizualna wciąż zachwyca, duet Kelly Marie Tran i Awkwafiny się sprawdza, a jeśli przymkniemy oko na miejscami przesadzony humor, dostaniemy pełną serca, zapadającą w pamięć przygodę. Na rodzinny wieczór filmowy polecam bez wahania, a kto do tej pory go pominął, bo to „po prostu kolejny Disney”, niech teraz da mu szansę.

Ocena: 8,2/10 · Fabuła 7 · Aktorstwo 8 · Reżyseria 8 · Strona wizualna 10 · Muzyka i dźwięk 8 · Emocje 8