Kinoster
PL ▾

Recenzja

Śnięty Mikołaj, recenzja: kiedy biznesmen w garniturze dostaje w spadku mikołajowy kontrakt

Filmy amerykańskieFilmy fantasyDramatyKomedieFilmy familijneFilmy świąteczne

Są świąteczne filmy, które oglądamy co grudzień, choć znamy je na pamięć, i Śnięty Mikołaj należy właśnie do nich. Tim Allen gra tu chłodnego, ironicznego biznesmena, na którego po jednej pechowej nocy dosłownie spada mikołajowy etat, razem z brzuszkiem, brodą i reniferami. Efekt to rodzinna komedia, która trafi także do cynicznych dorosłych, a przy tym rozgrzewa serce i od 1994 roku prawie się nie zestarzała.

7,5/10
Ocena
Błyskotliwy pomysł wyjściowy, świetny Tim Allen i mnóstwo świątecznego ciepła: Śnięty Mikołaj wciąż jest jednym z najpewniejszych wyborów na grudniowy wieczór z rodziną.
Fabuła
8
Aktorstwo
8
Reżyseria
7
Strona wizualna
7
Muzyka i dźwięk
7
Emocje
8

Ocena końcowa to średnia z sześciu kryteriów.

Informacje o filmie

OriginalThe Santa Clause
ReżyseriaJohn Pasquin
ObsadaTim Allen, Judge Reinhold, Wendy Crewson, Eric Lloyd, David Krumholtz, Larry Brandenburg
GatunekFilmy fantasy, Dramaty, Komedie, Filmy familijne
Czas trwania97 min
KrajFilmy amerykańskie

O czym to jest? Płaszcz, który okazuje się umową

Punkt wyjścia jest prosty i właśnie dlatego genialny. Wygląda na to, że prawdziwy Mikołaj się zestarzał, a po upadku z dachu zupełnie przestaje nadawać się do pracy. Scott Calvin, który ma w tym wypadku niemały udział, zakłada na mrozie płaszcz Mikołaja i nieświadomie podpisuje w ten sposób umowę. Od tej chwili to on jest Mikołajem.

Tyle warto wiedzieć przed seansem, resztę naprawdę zostawiam filmowi. Zdradzę tylko, że największa frajda bierze się z tego, jak racjonalny, poukładany facet odkrywa, że jego ciało i całe życie powoli się zmieniają: rośnie mu brzuch, bieleje broda, a choć renifery doprowadzają go do szału, i tak musi wsiąść do sań i rozwieźć prezenty. Oryginalny tytuł, The Santa Clause, to zresztą gra słów: clause oznacza klauzulę w umowie, i ten drobny językowy żart streszcza sens całego filmu.

Tim Allen, najbardziej niechętny Mikołaj świata

Silnikiem filmu jest bez wątpienia Tim Allen. To aktor, który w latach dziewięćdziesiątych zrobił się naprawdę popularny dzięki serialowi Pan Złota Rączka, a wielu kocha go jako głos Buzza Astrala z Toy Story. W Śniętym Mikołaju pokazuje to, w czym jest najmocniejszy: suchego, lekko bezczelnego, ale w gruncie rzeczy dobrego faceta, który na każdą sytuację ma gotową ripostę.

I dzięki temu film działa. Z tradycyjnym, wiecznie uśmiechniętym Mikołajem całość łatwo popadłaby w ckliwość, a Allen do końca trzyma ironię swojej postaci. Dorośli bawią się więc świetnie, a dzieci chłoną magię. Sceny, w których Scott Calvin z niedowierzaniem i coraz większą desperacją walczy ze zmianami, to najzabawniejsza część filmu, a wyczucie czasu Allena jest tu po prostu bez zarzutu.

Drugi plan, bez którego to nie byłoby to samo

Wokół Allena pracuje dobrze dobrana ekipa. Judge Reinhold jako Neal i Wendy Crewson jako Laura reprezentują twardo stąpający po ziemi świat dorosłych, który świetnie równoważy narastające szaleństwo. Eric Lloyd w roli Charliego jest emocjonalnym centrum filmu i obywa się bez szarży, tak typowej dla dziecięcych ról.

Szczególnie lubię Bernarda w wykonaniu Davida Krumholtza, postać naprawdę zapadającą w pamięć, a jest też Paige Tamada jako elfka Judy. Obsadę uzupełniają Larry Brandenburg jako detektyw Nunzio i Mary Gross jako pani Daniels. Nikt tu nie odstaje, każdy dokłada dokładnie tyle, ile trzeba.

Reżyseria Johna Pasquina: skromna, ale celna

John Pasquin nie próbuje kręcić kina artystycznego i wychodzi to filmowi na dobre. Reżyseria jest czysta i przejrzysta, tempo przy 97 minutach seansu wygodne, nigdzie tak naprawdę nie siada. Sceny komediowe mają oddech, a wzruszających momentów reżyser nie przeciąga i nie wyciska łez na siłę.

Wizualnie nie należy oczywiście mierzyć go dzisiejszą miarą. Efekty z rodzinnego kina połowy lat dziewięćdziesiątych miejscami wyglądają już uroczo staroświecko, ale szczerze mówiąc, przy filmach świątecznych to raczej zaleta. Śnięty Mikołaj to film, któremu lekko przetarta oprawa dodaje klimatu, trochę jak stare pudełko z ozdobami wyciągane spod choinki.

Gdzie trochę zgrzyta?

Nie bądźmy stronniczy, słabsze punkty też się znajdą. Konstrukcja fabuły jest dość przewidywalna i idzie utartym torem kina familijnego, więc na niespodzianki raczej nie licz. Część żartów mocno pachnie humorem lat dziewięćdziesiątych i dziś trafia słabiej niż wtedy.

Prawdą jest też, że konflikty dorosłych bohaterów film traktuje raczej sygnalizacyjnie, bez większego pogłębienia. W komedii familijnej to zrozumiała decyzja, ale kto szuka poważniejszej warstwy dramatycznej, ten jej tu za wiele nie znajdzie. To jednak drobiazgi w filmie, który niesie przede wszystkim klimat i główny bohater.

Dlaczego wciąż do niego wracamy?

Ponad trzydzieści lat po premierze pomysł wyjściowy nadal brzmi zaskakująco świeżo: co by było, gdyby magia spadła na kogoś wyjątkowo mało magicznego? Film mówi o wierze, rodzinie i sensie świąt, a przy tym nigdy nie moralizuje. Dzięki mieszance cynizmu i ciepła rodzice na kanapie też się nie nudzą, co w kinie familijnym jest na wagę złota.

Do tego Śnięty Mikołaj należy do tego wąskiego grona świątecznych filmów, w których śmiech i wzruszenie występują mniej więcej po równo. To nie jest najwybitniejszy film, jaki widziałeś, ale daje dokładnie to, czego w grudniu oczekujesz przy kubku gorącej czekolady.

Komu polecamy?

Jeśli ci się podoba, zobacz też: Kevin sam w domu (1990), Cud na 34. ulicy (1994), Elf (2003), Ekspres polarny (2004)

Najczęstsze pytania

O czym jest Śnięty Mikołaj?

Scott Calvin po wypadku zakłada płaszcz Mikołaja i nieświadomie zawiera w ten sposób umowę: od tej pory to on jako Mikołaj musi rozwozić prezenty.

Kiedy powstał Śnięty Mikołaj?

Film trafił do kin w 1994 roku.

Ile trwa Śnięty Mikołaj?

Film trwa 97 minut.

Kto wyreżyserował Śniętego Mikołaja?

Reżyserem filmu jest John Pasquin.

Kto gra w filmie Śnięty Mikołaj?

W roli głównej jako Scott Calvin występuje Tim Allen, a obok niego grają Judge Reinhold, Wendy Crewson, Eric Lloyd, David Krumholtz, Larry Brandenburg, Mary Gross i Paige Tamada.

Jaki jest oryginalny tytuł filmu Śnięty Mikołaj?

Oryginalny tytuł tego amerykańskiego filmu to The Santa Clause.

Czy w tym roku też założymy świąteczny płaszcz ze Śniętym Mikołajem?

Tak, śmiało. Śnięty Mikołaj nie jest filmem rewolucyjnym, ale zrobiono go z taką sympatią i humorem, że co roku przyjemnie się do niego wraca. Niechętny Mikołaj Tima Allena to jedna z najbardziej lubianych postaci gatunku, a 97 minut wystarcza akurat na to, żeby dzieci się nie wierciły, a dorośli porządnie się pośmiali. Jeśli szukasz pewnego, ciepłego filmu familijnego na święta, trudno o lepszy wybór. Tylko potem się nie zdziw, jeśli w tym roku przez komin wejdzie do ciebie nieco dziwniejszy Mikołaj niż zwykle.

Ocena: 7,5/10 · Fabuła 8 · Aktorstwo 8 · Reżyseria 7 · Strona wizualna 7 · Muzyka i dźwięk 7 · Emocje 8